
Manchester City poniósł poważną porażkę w tym sezonie, tracąc do Arsenalu 9 punktów w Premier League i odpadając w 1/8 finału Ligi Mistrzów z osłabionym składem Realu Madryt. Po braku trofeów w zeszłym sezonie, gigant Premier League przeżywa najciemniejszy okres pod wodzą Pepa Guardioli. Odejście Kevina De Bruyne'a doprowadziło do stagnacji, a Guardiola najwyraźniej nie potrafi znaleźć skutecznego rozwiązania.
Zawirowania w drużynie sprawiły również, że przyszłość kluczowych zawodników jest niepewna. Kontrakt kapitana Bernardo Silvy wkrótce wygaśnie, a Koszulka Manchester City, którą nosił przez dziewięć lat, może naprawdę dobiegać końca. Od czasu założenia koszulki Manchesteru City w 2017 roku za 50 milionów euro, Bernardo Silva rozegrał 448 meczów, zdobywając 76 bramek i 76 asyst, zdobywając z drużyną jeden tytuł mistrza Ligi Mistrzów i sześć tytułów Premier League. 31-letni portugalski reprezentant jest wszechstronny technicznie i może grać na wielu pozycjach. Choć jego szybkość może nieco umykać w Premier League, byłby niezwykle cennym zawodnikiem w Serie A.
Juventus podobno przygotowuje się do pozyskania Bernardo Silvy tego lata na zasadzie wolnego transferu, składając mu pokaźną ofertę: trzyletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok i roczną pensję przekraczającą 7 milionów euro. Silva wydaje się być zadowolony z oferty, ale nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji. Barcelona, Benfica, Galatasaray i kilka klubów MLS również monitorują jego postępy. Niezależnie od tego, którą nową Koszulka piłkarska stadium ostatecznie wybierze, odejście Silvy oznacza potencjalny koniec jego legendarnej kariery w Manchesterze City.