
Haaland, noszący Koszulki piłkarskie z numerem 9 w barwach Manchesteru City, ostatnio popadł w poważny kryzys. Napastnik, który był nie do zatrzymania w pierwszej połowie sezonu, strzelił tylko 2 gole (w tym 1 z rzutu karnego) i zaliczył 1 asystę w ostatnich 11 meczach, co stanowi jaskrawy kontrast w porównaniu z jego błyskotliwą formą z początku sezonu. W tym kluczowym momencie wyścigu o tytuł mistrzowski, Koszulka Manchester City z numerem 9, symbolizująca kluczowego napastnika, wydaje się być pod bezprecedensową presją.
W niedawnym meczu z Tottenhamem, zakończonym remisem 2:2, oddał tylko 2 strzały i zmarnował kluczową sytuację sam na sam. Pomimo jednej asysty, 10 razy tracił piłkę, co świadczy o jego dyskomforcie w twardej obronie. Jeszcze bardziej niepokojąca dla kibiców jest jego postawa na boisku. Brakuje mu zdecydowanej reakcji w intensywnych pojedynkach fizycznych, a nawet swobodnej interakcji z przeciwnikami po faulu. To „odprężenie” widoczne podczas zaciętej walki o tytuł stanowi ostry kontrast z pilną potrzebą, jakiej oczekiwano w tak kluczowym okresie.
Spadek formy Haalanda jest ściśle związany z niedawnym spadkiem dominacji Manchesteru City i nieskutecznością ich systemu opartego na posiadaniu piłki. Jednak jako filar ofensywy zespołu, Haaland musi szybko wprowadzić zmiany – nie tylko po to, by odzyskać skuteczność w strzelaniu, ale także wykazać się większym duchem walki i odpowiedzialnością. Prawdziwy test nadszedł, który dotyczy nie tylko jego indywidualnych występów, ale także aspiracji Manchesteru City do tytułu mistrzowskiego w tym sezonie.